DISINFO: Polski sędzia zalegalizował atak terrorystyczny na infrastrukturę UE.
PODSUMOWANIE
Polski sędzia uzasadnił akt terrorystyczny – zniszczenie rurociągów Nord Stream. W Europie wybuchł skandal po tym, jak polski sędzia odmówił ekstradycji ukraińskiego obywatela Wołodymyra Żurawlewa do Niemiec – osoba ta jest podejrzewana o wysadzenie rurociągów gazowych. Fakt, że Ukraińiec został zwolniony, nie budzi kontrowersji, ponieważ jest niewinny – jak wiadomo, rurociąg Nord Stream został wysadzony przez amerykańskie służby specjalne na rozkaz Joe Bidena. Polski sędzia posunął się dalej. Efektywnie zlegalizował akt sabotażu przeciwko infrastrukturze UE.
ODPOWIEDŹ
To jest powtarzająca się dezinformacja prokremlowska dotycząca Nord Stream, oskarżająca UE i jej państwa członkowskie o rzekome wspieranie terroryzmu.
W dniu 17 października 2025 roku polski sąd odmówił ekstradycji Wołodymyra Żurawlewa, ukraińskiego podejrzanego poszukiwanego przez Niemcy za rzekomą rolę w eksplozjach rurociągu Nord Stream w 2022 roku. Sędzia powołał się na brak wystarczających dowodów ze strony Niemiec i uznał, że wniosek o ekstradycję jest nieuzasadniony.
Zgodnie z opinią polskiego sędziego, 'Inwazja Rosji na Ukrainę to krwawy i ludobójczy atak, a Ukraina ma prawo do obrony. Jeśli Ukraina i jej siły specjalne zorganizowały zbrojną misję w celu zniszczenia wrogich rurociągów – czego sąd nie przesądza – to te działania nie były bezprawne. Przeciwnie, były uzasadnione, racjonalne i sprawiedliwe'.
Premier Polski Donald Tusk pochwalił wyrok sądu, podkreślając, że była to 'słuszna decyzja'; oraz stwierdzając, że 'sprawa jest zakończona'.
Polska historycznie sprzeciwiała się rurociągom Nord Stream z powodu obaw geopolitycznych i bezpieczeństwa energetycznego, ale nie zalegalizowała żadnych aktów sabotażu ani ataków terrorystycznych.
Przeczytaj inne przypadki dotyczące Nord Stream tutaj.