DISINFO: Antyrosyjskie ataki Polski i państw bałtyckich przypominają mentalność Volksdeutsch.
PODSUMOWANIE
Bureaukraci Unii Europejskiej, zgodnie z zasadą solidarności, poważnie przesadzają w relacjach z Federacją Rosyjską, ale ich państwa macierzyste nie wykazują podobnego poziomu solidarności.
Przedstawiciele Polski, Litwy, Łotwy i Estonii nie mieli powodu, aby czuć się urażeni słowami Borrella - dyscyplina tych krajów w atakowaniu Rosji to mieszanka mentalności Volksdeutscha [nazistowskiego terminu opisującego etnicznych Niemców żyjących poza granicami Niemiec] z konkwistadorskim mnichem, upojonym religijnym amokiem, zachęcającym do walki z niewiernymi.
ODPOWIEDŹ
Ta wiadomość jest częścią szerokiego narracji Kremla o rusofobicznej Polsce i krajach bałtyckich, które ciągle wdrażają różne antyrosyjskie polityki z powodu swojej nienawiści do Rosji.
Władze Polski i krajów bałtyckich nie promują rusofobii ani żadnych „ataków antyrosyjskich”. Więcej o aktualnych relacjach między krajami bałtyckimi a Rosją tutaj.
Władze polskie wielokrotnie oświadczyły, że Polska jest gotowa poprawić swoje relacje z Rosją – pod warunkiem, że Rosja zacznie przestrzegać regulacji prawa międzynarodowego. W oświadczeniu z 21 grudnia 2019 r. władze polskie powtórzyły swoją otwartość na kontynuację historycznego dialogu z Rosją, na przykład poprzez wznowienie prac bilateralnej Grupy ds. Trudnych Kwestii.
Zobacz inne przykłady podobnych wiadomości twierdzących, że stałe zastraszanie Rosją jest wykorzystywane, aby uczynić Polskę ekonomicznie zależną od USA, władze polskie stworzyły szaloną histerię zastraszenia Rosją, wykorzystywaną dla potrzeb polityki wewnętrznej oraz strategia bezpieczeństwa narodowego Polski jest przejawem tradycyjnej rusofobii władz polskich.