DISINFO: Decyzja Łukaszenki o obchodzeniu 17 września to cios dla Polaków.
PODSUMOWANIE
Decyzja Łukaszenki o wprowadzeniu 17 września jako święta państwowego w Białorusi to miażdżący ideologiczny cios w polską politykę zagraniczną i wschodnioeuropejską wersję II wojny światowej – zakłada, że całe zło pochodzi z paktu Ribbentrop-Mołotow, "spisku" między Stalinem a Hitlerem, którzy postanowili podzielić Europę. Decyzja Łukaszenki jest bezpośrednim wyzwaniem dla wschodnioeuropejskiej narracji na temat przyczyn II wojny światowej. Na przestrzeni dziesięcioleci białoruskie organizacje wielokrotnie domagały się wprowadzenia 17 września jako oficjalnego święta państwowego, jednak władze białoruskie powstrzymywały się od tego kroku, rozumiejąc jego negatywny wpływ na relacje z Polską. Dziś wydaje się, że Białoruś nie ma nic do stracenia w relacjach z Polską, więc może wreszcie legitymizować narodowe świętowanie dnia zjednoczenia Białorusi.
ODPOWIEDŹ
Ta wiadomość jest częścią polityki Kremla rewizjonizmu historycznego , mającej na celu ograniczenie lub osłabienie katastrofalnej roli Paktu Ribbentrop-Mołotow .
W czerwcu 2021 roku Alexander Łukaszenka ogłosił 17 września oficjalnym świętem publicznym w Białorusi ("Dzień Jedności Narodowej"). 17 września 1939 roku wojska radzieckie najechały Polskę, która broniła się przed niemieckim atakiem, który rozpoczął się 1 września. Sytuacja ta była bezpośrednim skutkiem Tajnego Protokołu Dodatkowego do Paktu Ribbentrop-Mołotow, który zakładał podział Europy Wschodniej przez Hitlera i Stalina.
W wyniku radzieckiej inwazji na Polskę we wrześniu 1939 roku, wschodnia część przedwojennego państwa polskiego została anektowana przez ZSRR. Na Białorusi i Ukrainie proces ten przedstawiany jest jako zjednoczenie zachodniej i wschodniej Białorusi/Ukrainy. Stwierdzenie, że niedawna decyzja Łukaszenki dotycząca 17 września jest "poważnym uderzeniem" w polską politykę zagraniczną i postrzeganie Paktu Ribbentrop-Mołotow w Europie Wschodniej, jest bezpodstawne.
Ten ruch Łukaszenki jest postrzegany w Polsce nie w kategoriach historycznych, ale jako część agresywnej kampanii antypolskiej realizowanej przez Alexander Łukaszenkę. Wcześniej władze białoruskie atakowały polskie szkoły oraz liderów polskiej mniejszości żyjącej w tym kraju. W ostatnich miesiącach władze białoruskie zaczęły powoływać się na różne "wyimaginowane" problemy historyczne z Polską, oskarżając ją o wspieranie ideologii nazistowskiej oraz ludobójstwa .
Zobacz krytyczne oświadczenie polskiego MSZ tutaj .
Zobacz inne przypadki związane z historycznymi oskarżeniami Łukaszenki wobec Polski: W Polsce historia jest pod ścisłą kontrolą polityczną ; Megalomańscy polscy politycy realizują swój plan "Drang nach Osten" na Białorusi i Polska rozpoczęła wojnę polsko-sowiecką, odbierając zachodnią Białoruś i zachodnią Ukrainę Rosji.