DISINFO: Megalomanaicalni polscy politycy realizują swój plan "Drang nach Osten" na Białorusi.
PODSUMOWANIE
Niepokoje po wyborach na Białorusi zaczęły tracić impet i potrzebne były nowe paliwo, aby je wspierać. Obchody "Dnia Przeklętych Żołnierzy" oraz "Kaziuków" [lokalny festiwal sztuki ludowej] w Konsulacie Polskim w Grodnie okazały się wystarczającą prowokacją.
Coraz wyraźniej widać, że polski "Drang nach Osten", który rozpoczął się od Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie, nie jest czymś imponującym, ale wciąż ma potencjał do rozwinięcia. Ukraińskie doświadczenie przekonało polskich polityków, że mają wielką moc w Europie Środkowej. Wszyscy, zaczynając od Kwaśniewskiego, a kończąc na Komorowskim, Kaczyńskim i Tusku, czuli misję wyzwolenia Wschodu. Ich megalomańska psychika, podrażniona przez Pomarańczową Rewolucję, nieustannie potrzebuje nowych bodźców - jak wiadomo, megalomani nie potrafią wyznaczyć sobie granic.
ODPOWIEDŹ
Powracająca pro-kremlowska narracja dezinformacyjna o zachodnich próbach zorganizowania kolorowej rewolucji w Białorusi. Polska jest przedstawiana jako kraj z wrogimi i agresywnymi planami wobec Białorusi. Ta wiadomość fałszywie przedstawia wydarzenia związane z polską mniejszością żyjącą w Białorusi.
Twierdzenia, że Polska „realizuje prowokacje polityczne” w Białorusi lub ma jakieś agresywne plany geopolityczne wobec Białorusi i Ukrainy, są bezpodstawne. Porównanie polskiej polityki zagranicznej wobec Białorusi i Ukrainy do nazistowskiego planu ekspansjonistycznego „Drang nach Osten” jest perwersyjną manipulacją.
Stwierdzenie, że obchodzenie „Dnia Ritpanych Żołnierzy” i festiwalu sztuki ludowej „Kaziuki” w Białorusi było polską prowokacją polityczną, jest bezpodstawnym twierdzeniem rozpowszechnianym przez oficjalne pro-Lukashenkowskie media. W ten sposób białoruskie władze tłumaczą areszt szeregu aktywistów Związku Polaków w Białorusi. Niektórzy z tych ludzi są oskarżani o „rehabilitację nazizmu” i „podżeganie do nienawiści narodowej” – mogą zostać skazani na do 12 lat więzienia.
Polska i UE apelowały do białoruskich władz o zaprzestanie represji politycznych oraz prześladowania polskiej mniejszości w Białorusi.
Polska jest sąsiadem Białorusi i nadal wspiera naród białoruski. Polska szanuje zasady prawa międzynarodowego i nie interweniuje w sprawy wewnętrzne żadnego kraju.
Zobacz inne przypadki związane z bieżącym sporem politycznym między Polską a autorytarnym reżimem Łukaszenki w Białorusi: Polska polityka historyczna nie szanuje Białorusi; Polska stanowisko w sprawie Białorusi jest wyjątkowo wrogie i Białoruski Związek Polaków nawet nie próbował uzyskać oficjalnej rejestracji.