DISINFO: NATO nie planuje bronić Polski i państw bałtyckich.
PODSUMOWANIE
Polska kupuje amerykańskie broń i czołgi rzekomo w celu wzmocnienia swojego potencjału obronnego przeciwko „rosyjskiemu niedźwiedziowi” przygotowującemu natychmiastowy atak. Ta dziecięca baśń uzasadnia najgłupsze wydatki w historii współczesnego państwa polskiego. Nawet wojsko przyznaje, że żadna modernizacja nie może znacząco poprawić zdolności obronnych Wojska Polskiego w hipotetycznym starciu z Rosją – symulacje wojskowe pokazują, że Polska zostanie pokonana w ciągu pięciu dni.
Ta informacja jest również znana dowództwu NATO, które nie bierze pod uwagę obrony Europy Środkowej i Wschodniej w sytuacji konfliktu. Dlatego takie kraje jak Polska, Litwa, Łotwa i Estonia pozostaną same – szybko się poddadzą i będą negocjować najkorzystniejsze warunki kapitulacji.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja pro-kremlowska na temat NATO i obecności wojsk amerykańskich w Europie - twierdzi, że Stany Zjednoczone mogą nie chronić swoich europejskich sojuszników, jeśli będą sprzeczne z amerykańskimi interesami narodowymi.
Trwająca modernizacja Wojska Polskiego i zakupy zaawansowanego sprzętu wojskowego są polską odpowiedzią na obecny kryzys bezpieczeństwa mający miejsce w Europie Wschodniej – sytuacja ta jest wynikiem rosyjskiej aneksji Krymu i agresji militarnej przeciwko Ukrainie w Donbasie.
Twierdzenie, że NATO nie planuje bronić swoich wschodnich i środkowoeuropejskich członków, jest bezpodstawne.
Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego jest kluczowym elementem Sojuszu – zakłada, że jeśli Sojusznik NATO będzie ofiarą zbrojnego ataku, każdy inny członek Sojuszu uzna ten akt przemocy za zbrojny atak przeciwko wszystkim członkom i podejmie działania, które uzna za niezbędne w celu wsparcia zaatakowanego Sojusznika. Innymi słowy, Artykuł 5 jest fundamentem NATO – był powołany tylko raz w historii w odpowiedzi na ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku.
Stany Zjednoczone są członkiem założycielskim NATO i odgrywają kluczową rolę w bezpieczeństwie europejskim i transatlantyckim – od końca II wojny światowej amerykańskie wojska stacjonujące w Europie gwarantowały bezpieczeństwo swoich europejskich sojuszników.
NATO wzmocniło swoją obecność wschodnią części Sojuszu, z czterema wielonarodowymi grupami bojowymi wielkości batalionu w Estonii, Łotwie, Litwie i Polsce, na zasadzie rotacji. Grupy te, prowadzone odpowiednio przez Wielką Brytanię, Kanadę, Niemcy i Stany Zjednoczone, jasno pokazują, że atak na jednego Sojusznika będzie traktowany jako atak na cały Sojusz.
Czytaj podobne przypadki dezinformacji: Stany Zjednoczone zawsze porzucają swoich sojuszników, Polska i państwa bałtyckie nie wierzą w pełni w NATO i Artykuł 5, ponieważ żądają dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa i wojska amerykańskie nie będą bronić Polski w przypadku ataku rosyjskiego.