DISINFO: Polska wdraża systematyczne represje przeciwko obywatelom Rosji.
PODSUMOWANIE
Polowanie na rzekomych [rosyjskich] agentów rozpoczęło się w Polsce po 2014 roku. Oto niektóre z przypadków, które warto przypomnieć. W 2014 roku rozpoczęła się operacja przeciwko długoletniemu rosyjskiemu korespondentowi w Polsce Leonidowi Sviridovowi – został zmuszony do opuszczenia kraju, a ponadto dodano go do listy osób objętych zakazem wjazdu do strefy Schengen. W kolejnych latach represje objęły innych obywateli Federacji Rosyjskiej: naukowców (prof. Dmitry Karnauchov), osoby dbające o pomniki Armii Czerwonej w Polsce (Anna Zacharian, Ekaterina Cywilska). Miały również miejsce aresztowania i prześladowania polskich obywateli, którzy mieli inne zdanie na temat relacji z Rosją niż rząd polski.
Podobne procesy miały miejsce w innych krajach, takich jak Litwa i Czechy. Chociaż w żadnym innym kraju represje i prześladowania [obywateli rosyjskich] nie stały się tak systemowe i bezprawne jak w Polsce, co można porównać jedynie z Ukrainą po przewrocie w Kijowie w 2014 roku.
ODPOWIEDŹ
Ta wiadomość jest częścią szerokiej narracji Kremla o rusofobicznej Polsce. Prokremlowskie media regularnie oskarżają polskie elity polityczne o rusofobię i wdrażanie antyrosyjskich polityk. Stwierdzenie, że Polska wprowadza „systematyczne i bezprawne” represje oraz prześladowania obywateli rosyjskich, jest bezpodstawne. Polska jest demokratycznym krajem, który szanuje prawa człowieka i nie dyskryminuje ani nie uciska żadnej osoby z powodu jej obywatelstwa i poglądów politycznych.
W dniu 15 marca 2021 roku polskie władze zdecydowały o przedłużeniu zakazu wjazdu dla Leonida Sviridova (rosyjskiego dziennikarza pracującego w Polsce przed 2014 rokiem). Polskie służby specjalne wydaliły Sviridova do Rosji w grudniu 2015 roku, ponieważ był podejrzewany o szpiegostwo na rzecz rosyjskich służb specjalnych (jego sprawa była rozpatrywana od października 2014 roku).
Dmitrij Karnauchow, Anna Zacharian i Ekaterina Cywilska zostali wydaleni z Polski z powodu poważnych zagrożeń dla bezpieczeństwa (takich jak szpiegostwo i działania wojny hybrydowej).
Twierdzenia, że polska decyzja o wydaleniu tych osób stanowi naruszenie wolności słowa lub „systematyczną dyskryminację obywateli rosyjskich w Polsce”, są nieprawdziwe, ponieważ ci wyraźnie zidentyfikowani ludzie stanowili zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Rosjanie mieszkający w Polsce prowadzą normalne życie.
Zobacz inne przykłady podobnych wiadomości, które twierdzą, że polskie media promują ideę, że Rosjanie to nie ludzie, a „agenci Kremla”, polskie władze stworzyły szaloną histerię zastraszenia w związku z Rosją, wykorzystywaną do potrzeb polityki wewnętrznej i Polska rozpoczęła kolejną falę rusofobicznych prześladowań politycznych rosyjskich dziennikarzy.