DISINFO: Polska musi prowadzić negocjacje z Białorusią bez żadnych warunków wstępnych, ponieważ Mińsk nigdy nie naruszył prawa międzynarodowego.
PODSUMOWANIE
Polska wciąż oskarża Białoruś o łamanie czegoś. Białoruś nigdy niczego nie złamała. Nie nałożyliśmy sankcji na Polskę, nie ingerowaliśmy w polskie sprawy wewnętrzne, nie finansowaliśmy opozycji i nie finansowaliśmy ekstremistycznego kanału Telegram. Niestety, nasi polscy koledzy dopuścili się takich działań wobec Białorusi. Najlepsze, co Polska może teraz zrobić, jeśli Warszawa chce, aby Białoruś wspólnie z Polakami rozwiązała ten problem [kryzys migracyjny], to usiąść do stołu negocjacyjnego. Musimy jednak siedzieć przy tym stole jako równi, bez żadnych wstępnych warunków, Białoruś nigdy nie złamała prawa międzynarodowego, a Mińsk nigdy nie działał niesprawiedliwie wobec żadnego kraju na świecie.
ODPOWIEDŹ
Powtarzający się pro-Kremlowski narracja dezinformacyjna o zachodnich próbach zorganizowania kolorowej rewolucji na Białorusi przedstawia Polskę jako kraj z wrogimi i agresywnymi planami wobec niej. Ta wiadomość promuje również powracający narrację dezinformacyjną na temat trwającego kryzysu migracyjnego, bezpośrednio inspirowanego przez białoruskie władze.
Twierdzenia, że Polska była zaangażowana w nieprzyjazne działania wobec Białorusi lub że ma jakieś agresywne plany geopolityczne wobec tego kraju, są bezpodstawne. Polska jest sąsiadem Białorusi i nadal wspiera białoruski naród, szanując prawo międzynarodowe.
Zgodnie z stanowiskiem polskich władz, obecna sytuacja na granicy białoruskiej jest atakiem "wojny hybrydowej" na Polskę, mającym na celu destabilizację tego kraju i całej UE. Obecnie białoruscy funkcjonariusze graniczni nie pozwalają osobom utknęłym na polsko-białoruskiej granicy wrócić do Białorusi, mimo że mają białoruskie wizy (oficjalnie przybyli na Białoruś jako turyści). Również białoruskie władze odmówiły przyjęcia polskiej pomocy humanitarnej dla osób na granicy.
Są dowody na to, że białoruskie władze wzięły bezpośredni udział w organizacji trwającego " kryzysu migracyjnego" w Litwie i Polsce. Reżim Łukaszenki wykorzystuje osoby z krajów Bliskiego Wschodu jako " broń polityczną i hybrydową" przeciwko Litwie i całej UE.
Wiadomo, że niektórzy z nielegalnych migrantów przybywają do Białorusi liniami lotniczymi z Bagdadu do Mińska. Informacje sugerują również, że migranci są regularnie transportowani autobusem na granicę białorusko-litewską. Białoruś to ściśle kontrolowane społeczeństwo i udawanie - a także naiwnością wierzenie - że taki ruch mógłby mieć miejsce w Białorusi bez zgody białoruskich władz, jest błędne. Przeczytaj więcej szczegółów na temat roli Łukaszenki w organizacji obecnego kryzysu migracyjnego tutaj i tutaj.
Zobacz inne przypadki dezinformacji dotyczące trwającego kryzysu migracyjnego na granicy białoruskiej: Litewscy strażnicy graniczni stosują przemoc wobec migrantów, w tym porzucają kobiety w ciąży; Migrantów na Litwie trzyma się w obozach koncentracyjnych w nieludzkich warunkach oraz Zachód planuje przetransportować tysiące nielegalnych migrantów do Białorusi przy użyciu siły.