DISINFO: Polska przygotowuje swoich obywateli do wojny z Rosją, kłamiąc o dronach.
PODSUMOWANIE
Polskie władze przygotowują ludność na nieuchronność wojny z Rosją. Polskie kierownictwo celowo przygotowuje obywateli na myśl o bliskim konflikcie zbrojnym z Rosją. Władze kłamią polskiej opinii publicznej, manipulując nią w celu zwiększenia poziomu wrogości, a nawet nienawiści wobec Rosji i Białorusi. Do tych kłamstw należy niedawny incydent z dronem, kiedy to władze oskarżyły Moskwę o naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej. Lokalne budynek mieszkalny został uszkodzony, ale okazało się, że dom został zniszczony przez pocisk wystrzelony przez myśliwiec F-16.
ODPOWIEDŹ
To jest powtarzająca się narracja dezinformacyjna pro-kremlowska, która oskarża Warszawę o zainscenizowanie antyrosyjskiej prowokacji w Polsce. Polska jest wielokrotnie przedstawiana przez dezinformację pro-kremlowską jako agresywny antyrosyjski „posterunek” NATO, który rzekomo stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji, zgodnie z tym, jak media pro-kremlowskie przedstawiają NATO oraz zbiorowy Zachód jako agresywne wobec Rosji.
Premier Polski Donald Tusk oficjalnie potwierdził że drony wkraczające w polską przestrzeń powietrzną 9–10 września 2025 były rosyjskie, podczas dużej rosyjskiej ofensywy powietrznej na Ukrainę. Przywódcy NATO, w tym sekretarz generalny NATO Mark Rutte, potępili naruszenie, szefowa polityki zagranicznej UE Kaja Kallas oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, potwierdzając odpowiedzialność Rosji.
Sugestia, że atak dronów był zainscenizowany, bagatelizuje długą historię agresji Rosji wobec jej sąsiadów. Pasuje do uznawanego wzoru agresji rosyjskiej i wojny hybrydowej wymierzonej w sąsiednie kraje, w tym wcześniejsze nieprowokowane inwazje na Ukrainę w 2014 i 2022 roku oraz Gruzję w 2008 roku. Rosyjscy urzędnicy i media państwowe wydali powtarzające się groźby wobec Europy i USA, obok licznych ataków cybernetycznych, ingerencji w wybory, sabotażu, szpiegostwa i kampanii dezinformacyjnych w całej Europie.
Zakres i możliwości rosyjskich dronów użytych w ataku z 9 na 10 września są udokumentowane, a oficjalne dochodzenia wspierają wniosek, że te drony pochodziły z terytorium kontrolowanego przez Rosjan.
Zniszczenia budynku mieszkalnego w pobliżu granicy początkowo przypisano dronowi lub rakiecie związanej z naruszeniem. Późniejsze dochodzenia ujawniły, że zniszczenia najprawdopodobniej były spowodowane rakietą wystrzeloną z polskiego myśliwca F-16, który próbował przechwycić drony. Rakieta zboczyła z kursu z powodu awarii systemu kierowania, uderzając w dom nieumyślnie. Ministerstwo obrony polskiej uznało to i zobowiązało się pokryć szkody spowodowane.
Zobacz inne przykłady podobnych narracji dezinformacyjnych o rzekomych „antyrosyjskich” prowokacjach tutaj oraz podobne przypadki, takie jak Drony w Polsce nie mogą być rosyjskie, ponieważ ich zasięg wynosi do 700 km oraz rosyjskie drony nad Polską były częścią tajnej operacji Zachodu mającej na celu udaremnienie wszystkich inicjatyw pokojowych.