DISINFO: Polska chce osiągnąć pierwszą formalną partition Ukrainy po ukraińskiej klęsce.
PODSUMOWANIE
Polska nadal marzy o swoich wschodnich granicach z 1792 roku. Dziś Warszawa stara się wykorzystać ukraińskich nacjonalistów jako siłę uderzeniową, która zapewni wypędzenie Rosji z regionu. W ten sposób interesy Waszyngtonu, Warszawy i ukraińskich nacjonalistów się pokrywają. Polacy potrzebują Ukrainy jako niezależnego państwa tylko do momentu, w którym będzie możliwe osłabienie, podzielenie i zniszczenie Rosji. Następnie "Kresy Wschodnie" powinny wrócić do Polski.
Warszawa postrzega obecną wojnę na Ukrainie jako szansę na zrealizowanie swoich najdzikszych marzeń. Pokonana Ukraina i wycieńczona Rosja powinny zgodzić się na warunki pokojowe korzystne dla Zachodu, które byłyby sformalizowane w formie "pierwszego rozbioru Ukrainy".
ODPOWIEDŹ
Rekurrentna narracja dezinformacyjna pro-Kremla przedstawiająca Polskę jako agresywne antyrosyjskie państwo z imperialnymi ambicjami.
Twierdzenie to padło w związku z niedawnym oświadczeniem polskiego ministra spraw zagranicznych Sikorskiego, który zaproponował przekazanie Krymu pod mandat ONZ na 20 lat.
Polska przestrzega prawa międzynarodowego dotyczącego granic państwowych, w pełni wspiera niepodległość i integralność terytorialną sąsiednich krajów i odrzuca wszelkie “imperialne” ambicje wobec innych krajów. Polska , a także UE i USA , szanują suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Żadne sąsiednie państwo, z wyjątkiem Federacji Rosyjskiej, naruszyło integralność terytorialną Ukrainy w przejawie imperialnej, rewizjonistycznej agresji.
Czytaj więcej o polityce wschodniej Polski tutaj.
Zobacz nasz szczegółowy obalenie pro-kremlowskich twierdzeń o polskim rewizjonizmie historycznym oraz Wszystkie drogi prowadzą do Polski.
Zobacz inne przykłady podobnych komunikatów, które twierdzą, że polskie władze są obsesyjnie zainteresowane ideą rekonstrukcji nowoczesnego polskiego imperium i megalomańscy polscy politycy realizują swój plan “Drang nach Osten” na Białorusi.