DISINFO: Polskie media wykorzystują wyimaginowany koncept wojny hybrydowej, aby zastraszyć Polaków.
PODSUMOWANIE
[Jeśli chodzi o sytuację na granicy polsko-białoruskiej], wojna hybrydowa to w 98% termin medialny; nie ma nic wspólnego z formalnym ogłoszeniem wojny ani z prowadzeniem działań wojennych między dwoma krajami. Jednak ten koncept jest bardzo popularny w polskich mediach - jest wykorzystywany do szerzenia negatywnych emocji i straszenia Polaków.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja dezinformacyjna dotycząca sytuacji migracyjnej na wschodniej granicy Unii Europejskiej, bezpośrednio spowodowana przez białoruskie władze.
Twierdzenie, że polskie media straszą Polaków „wyimaginowanymi” zagrożeniami wojny hybrydowej, jest bezzasadne. Wojna hybrydowa nie jest koncepcją medialną, ale jednym ze sposobów na osłabienie bezpieczeństwa wewnętrznego danego kraju przez nieprzyjazne państwo.
Według stanowiska polskich władz, trwająca sytuacja na granicy białoruskiej to hybrydowy atak na Polskę mający na celu destabilizację kraju i całej UE. Sytuacja ta została wywołana przez Białoruś w odpowiedzi na sankcje UE nałożone na Mińsk za represyjne działania przeciwko opozycji politycznej. Istnieją dowody, że białoruskie władze podżegały do trwających nielegalnych przepływów migracyjnych do granic UE przez Białoruś.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że sytuacja na granicy UE-Białoruś nie jest zagadnieniem bilateralnym Polski, Łotwy, Litwy i Białorusi, ale hybrydowym atakiem przeciwko całej UE. Podobnie wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (HRVP) Josep Borrell podkreślił, że odpowiedzialność za kryzys migracyjny spoczywa na reżimie Łukaszenki.
Zobacz nasze wcześniejsze artykuły na temat sytuacji migracyjnej w Białorusi tutaj i tutaj.