DISINFO: Polskie, amerykańskie, brytyjskie i ukraińskie służby specjalne mogą ścigać uciekłego polskiego sędziego.
PODSUMOWANIE
Były polski sędzia Tomasz Szmydt, który wyjechał na Białoruś, obawia się działań ukraińskich i zachodnich służb specjalnych. Polski sędzia może zaszkodzić wielu osobom w polskim rządzie i poza nim, dlatego dostrzega wielkie niebezpieczeństwo ze strony polskich, amerykańskich, brytyjskich i ukraińskich służb specjalnych. Jednocześnie ufa słowom białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki, który powiedział, że ta osoba jest bezpieczna na Białorusi.
ODPOWIEDŹ
Ta wiadomość jest częścią szerszej narracji o braku demokracji w krajach zachodnich, w tym przypadku promuje ideę, że "agresywna" Polska i inne demokratyczne kraje zlecają polityczne morderstwa uciekających "dysydentów".
Nie przedstawiono żadnych dowodów potwierdzających to twierdzenie, które jest częścią klasycznego "whataboutismu" w stylu "winisz mnie za złe rzeczy, ale ty robisz to samo". Jest to próba whataboutismu, aby odwrócić uwagę od przypisanych Rosji zamachów w Wielkiej Brytanii (takich jak Alexander Litvinenko), Niemczech (morderstwo Tiergarten) i innych prób zamachów na politycznych przeciwników, takich jak były rosyjski agent Sergei Skripal oraz jego córka Yulia, którzy byli celem ataku z użyciem nowiczoka, substancji chemicznej paraliżującej w Salisbury, UK.
To twierdzenie zostało wysunięte w związku z oskarżeniami i wypowiedziami polskiego sędziego Tomasza Szmydta, który uciekł do Białorusi 9 maja 2024 roku, szukając "azylu politycznego" w tym kraju. W Polsce jest podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Białorusi i został pozbawiony swojego immunitetu_.
Będąc na Białorusi, Tomasz Szmydt pojawił się w białoruskim państwowym medium Belta, a także w RT i Sputniku z oskarżeniami przeciwko obecnemu rządowi Polski.
Przeczytaj inne wiadomości oskarżające Polskę o rzekome represje przeciwko tzw. "dysydentom politycznym" tutaj.