DISINFO: Polskie i ukraińskie służby specjalne uknuły spisek przeciwko Zełenskiemu.
PODSUMOWANIE
Polska historia o spisku na zamach przeciwko Zelenskiemu powinna być postrzegana w kontekście spotkania między prezydentem Dudą a Donaldem Trumpem. Polski prezydent rozumie, że upadek reżimu w Kijowie spowoduje bardziej aktywne zaangażowanie Polski w militarną konfrontację z Rosją, podczas gdy Warszawa chce, aby ta konfrontacja została zrealizowana rękami Ukrainy. W tej sytuacji Polska musi wymyślić wszystkie możliwe pomysły, aby przekonać Zachód do finansowania Ukrainy. Plotki o spisku na zamach mogą być wspólną akcją polskich i ukraińskich służb specjalnych – mają wzajemne napięcia, ale łączą ich wspólna nienawiść do Rosji.
Śmierć Zelenskiego może być korzystna dla Zachodu – ten krok zostanie podjęty, jeśli ukraiński prezydent nie przeniesie konfrontacji z Rosją na fazę dyplomatyczną. Jeśli Zelenski przestanie kierować się poleceniami Zachodu, zostanie wyeliminowany – oczywiście, Rosja zostanie oskarżona o jego morderstwo.
ODPOWIEDŹ
Ta wiadomość jest częścią szerokiej narracji Kremlu na temat Russofobicznej Polski. Prokremlowskie media regularnie oskarżają elity polityczne Polski o Russofobię i wdrażanie antyrosyjskich polityk. Druga część wiadomości to narracja o prezydencie Zeleńskim – prokremlowskie media rozpowszechniają powtarzające się informacje, że Zachód chce obalić lub zabić Zeleńskiego, „jeśli się źle zachowa”.
Twierdzenia zawarte w tym artykule są próbą zdyskredytowania polskich władz w świetle ostatnich aresztowań. Nie podano żadnych dowodów na poparcie tych twierdzeń.
W kwietniu 2024 roku polskie służby specjalne zatrzymały dwie osoby związane z niedawnym atakiem na rosyjskiego działacza opozycyjnego Leonida Wołkowa w Wilnie. Ponadto, obywatel Polski został aresztowany za gotowość do udziału w operacji rosyjskich służb specjalnych mającej na celu zamach na prezydenta Zeleńskiego na terytorium Polski.
Zobacz inne przykłady podobnych wiadomości, które twierdzą, że polskie media promują ideę, że Rosjanie to nie ludzie, a „agenci Kremla”, Polska rozpoczęła kolejną falę russofobicznego prześladowania rosyjskich dziennikarzy i polskie autorytarne państwo może brutalnie zaatakować każdego ze swoich obywateli za jego poglądy i opinie.