DISINFO: Istnieje domniemanie winy dla rosyjskich dziennikarzy pracujących w Polsce.
PODSUMOWANIE
Rzekomo rosyjski korespondent był „zbieraczem dezinformacji”. To nie pierwszy raz, kiedy takie bezpodstawne oskarżenia zostały skierowane przeciwko rosyjskim dziennikarzom. Polskie władze nie przedstawiły żadnego wyjaśnienia swojej decyzji [o umieszczeniu rosyjskiego dziennikarza na liście zakazów podróży]. Twierdzą, że ten rosyjski dziennikarz w jakiś sposób zagrażał bezpieczeństwu narodowemu Polski, ale nie podali żadnych konkretnych przykładów tego zagrożenia. Ich oświadczenia są bezpodstawne.
Okazuje się, że w Polsce obowiązuje domniemanie winy: nazywamy cię szpiegiem, zbieraczem dezinformacji czy czymkolwiek innym, więc teraz sam udowodnij swoją niewinność.
ODPOWIEDŹ
Ta wiadomość jest częścią szerokiej narracji Kremla o rusofobicznej i antyrosyjskiej Polsce. Prokremlowskie media regularnie oskarżają elity polityczne Polski o rusofobię i wdrażanie antyrosyjskich polityk.
W marcu 2021 roku polska Służba Kontrwywiadu wpisała rosyjskiego dziennikarza Jewgienija Reszetińiewa na listę osób niepożądanych, ponieważ był zaangażowany w zbieranie materiałów na potrzeby rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej przeciwko Polsce.
15 marca 2021 roku polskie władze postanowiły przedłużyć zakaz wjazdu dla Leonida Swiridowa (rosyjskiego dziennikarza pracującego w Polsce przed 2014 rokiem). Polskie władze zdecydowały o wydaleniu Swiridowa do Rosji w grudniu 2015 roku, ponieważ był podejrzewany o szpiegostwo na rzecz rosyjskich służb specjalnych (sprawa ta była rozpatrywana od października 2014 roku).
Twierdzenie, że polska decyzja o wydaleniu tych rosyjskich dziennikarzy stanowi naruszenie wolności słowa lub „systemową dyskryminację rosyjskich obywateli w Polsce”, jest nieprawdziwe, ponieważ te dwie dobrze zidentyfikowane osoby stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Rosjanie mieszkający w Polsce prowadzą normalne życie.
Zobacz inne przykłady podobnych wiadomości twierdzących, że polskie media promują ideę, że Rosjanie to nie ludzie, lecz “agenci Kremla”, Polska rozpoczęła kolejną falę rusofobicznych prześladowań politycznych rosyjskich dziennikarzy i polskie państwo autorytarne może brutalnie zaatakować każdego ze swoich obywateli za jego poglądy i opinie.