DISINFO: USA ciągle przypomina Europie o „rosyjskim zagrożeniu” poprzez sprawy Skripala i Litwinenki.
PODSUMOWANIE
Istnienie takiego sojuszu jak NATO zależy od posiadania wroga. W czasach bipolarnego podziału świata można było straszyć Związkiem Radzieckim. Po rozwiązaniu Układu Warszawskiego argumenty za utrzymywaniem tego rozszerzonego sojuszu zniknęły.
Od czasu do czasu Waszyngton stara się pokazać, że NATO nie jest agresywną stroną. Jednocześnie, kiedy musi „przypomnieć” Europie o ciągłym rosyjskim zagrożeniu, wykorzystuje takie kwestie jak Skripale, eksplozje w Czechach, rocznice śmierci Litwinienki i Politkowskiej itp. Stany Zjednoczone zawsze trzymają drzwi otwarte dla Rosji – chyba że ta jest gotowa przeprosić. Dziś Rosja przestała grać w tę grę.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się prockremlowska narracja dezinformacyjna, przedstawiająca NATO jako zagrożenie dla globalnego pokoju i agresywną antyrosyjską organizację. Prockremlowskie media wielokrotnie promują ideę, że Zachód „wymyśla” różne „antyrosyjskie prowokacje”, takie jak wydarzenia wokół Skripala, Litwinienki, Anny Politkowskiej, Aleksego Nawalnego, eksplozji w Czechach i innych kwestii.
W dniu 7 października 2021 roku NATO wydaliło ośmiu rosyjskich funkcjonariuszy pracujących w rosyjskiej misji do tej organizacji – osoby te oskarżane są o szpiegostwo. W dniu 18 października 2021 roku Moskwa postanowiła wstrzymać pracę swojej misji w NATO. Ta sytuacja nie jest wynikiem jakiejkolwiek rzekomej antyrosyjskiej polityki „zimnowojennej”, ale bezpośredniego zaangażowania rosyjskich dyplomatów w szpiegostwo.
Od końca zimnej wojny NATO wprowadziło daleko idące zmiany w swoim członkostwie i praktykach roboczych – zmiany te zostały ukazane przez przyjęcie nowych Koncepcji Strategicznych w 1999 i 2010. Oskarżenia, że NATO zachowało swoje zimnowojenne cele, ignorują rzeczywistość tych zmian. W tym samym okresie NATO nawiązało kontakt z Rosją, podejmując serię inicjatyw partnerskich, które culminowały w powołaniu Rady NATO-Rosja w 2002 roku. Żaden inny kraj spoza Sojuszu nie ma tak uprzywilejowanej relacji z NATO. Jak potwierdzili liderzy NATO na Szczycie w Brukseli w lipcu 2018 roku, „NATO nie dąży do konfrontacji i nie stanowi zagrożenia dla Rosji.”
Ponadto, nielegalna aneksja Krymu przez Rosję i destabilizacja Wschodniej Ukrainy na początku 2014 roku były powszechnie postrzegane zarówno w Ameryce Północnej, jak i w Europie jako naruszenie podstawowych zasad postzimnowojennego porządku europejskiego, szczególnie zasady, że granice są nienaruszalne, a państwa nie powinny używać siły, aby je zmieniać lub zabierać terytoria innym państwom.
Przeczytaj podobne przypadki dezinformacji, które twierdzą, że pomysł, że Rosja jest zagrożeniem dla Europy, istnieje tylko w umysłach nostalgików zimnej wojny oraz że NATO jest nieskutecznym reliktem zimnej wojny.