Filmowiec fałszuje fałszerstwo
DISINFO: Tłumy protestujących na Białorusi to komputerowo wygenerowane obrazy
FAKTY: Obraz został spreparowany przez filmowca Nikitę Michałkowa w celu udowodnienia, że do wyolbrzymienia liczby protestujących na Białorusi wykorzystano przerobione zdjęcia.
PO LEWEJ: Zdjęcie przedstawione w programie telewizyjnym Michałkowa
PO PRAWEJ: Oryginalne zdjęcie
To wierutne kłamstwo! Filmowiec Nikita Michałkow nie pozostawił widzom wątpliwości, demonstrując, że ogromne tłumy protestujących na Białorusi to nic innego jak komputerowo wygenerowane obrazy. Zdjęcia, rzekomo przedstawiające „oceany ludzi”, zostały spreparowane – „zaufajcie mi”, powiedział Michałkow, „jestem profesjonalistą”.
Nikt nie może wątpić w profesjonalizm Michałkowa. Z pewnością jest jednym z najbardziej uznanych na świecie rosyjskich filmowców. Ma imponujący dorobek filmowy. Od czasu debiutu w połowie lat 70. XX w. jego filmy zdobywały nagrody na międzynarodowych festiwalach w Cannes, Wenecji i Berlinie. W 1995 roku otrzymał Oscara za Spalonych słońcem, historię osadzoną w czasach stalinowskich, w której sam gra główną rolę radzieckiego oficera, który wypada z łask władców Kremla. Wspaniałe dzieło sztuki, świetny utwór fikcyjny.
Święty
Michałkow nadal doskonali się w dziedzinie opowiadania historii i prowadzi w serwisie YouTube program „Besogon” – tytuł nawiązuje do wypędzania demonów. 28 września rosyjska Cerkiew obchodzi dzień świętego z IV wieku, Nikity Besogona (w tradycji zachodniej – Nikity Męczennika). Michałkow zarejestrował ikonę Nikity Męczennika jako znak towarowy.
Program Michałkowa był niegdyś emitowany w rosyjskiej telewizji państwowej, ale został z niej wycofany, gdy gospodarz posunął się trochę za daleko, głosząc antyszczepionkowe teorie spiskowe i twierdząc, że miliarder Bill Gates może dążyć do wszczepienia ludzkości mikroczipów pod pozorem szczepień. Program nagle zniknął z anteny. W końcu Rosja dużo inwestuje w promowanie szczepionki przeciw COVID-19 na rynek światowy. Kłamstwo jest w porządku, rozpowszechnianie teorii spiskowych – nie ma problemu… ale szkodzenie potencjalnym zyskom – tu Kreml stawia granicę.
Zbawiciel
Niezrażony Michałkow kontynuuje prowadzenie swojego programu, obecnie na YouTubie, a odcinek z 12 września poświęcony był sytuacji na Białorusi. Stanowisko Michałkowa jest zdecydowanie przychylne Łukaszence.
Ocalił swój kraj. On naprawdę ocalił swój kraj… Wszedł do polityki – wpływowy, młody, charyzmatyczny. Widziałem Białoruś i jej wioski z wybrukowanymi ulicami, z działającym wszędzie światłem elektrycznym… Wspaniałe wrażenie ogromnego dobrobytu…
Michałkow pokazuje zdjęcia ładnych, zadbanych wsi, sugerując, że tylko Alaksandr Łukaszenka jest w stanie zapewnić białoruskiej wsi brukowane ulice i elektryczność. Jak ktoś może być nieszczęśliwy, jeśli jest prąd? Michałkow sugeruje, że mimo zdjęć dużych tłumów, tak naprawdę protestuje niewielu Białorusinów:
Spójrzcie na te zdjęcia. Ocean ludzi! Ale co to, przyjrzyjmy się odległościom między poszczególnymi osobami na zdjęciu! To niemożliwe, żeby w takim tłumie zachować takie odległości między nogami ludzi. Nie powinno być tam w ogóle wolnego miejsca. Pierwszy rząd, drugi, trzeci… To oczywiście grafika komputerowa. A oto jeszcze bardziej wyrazisty przykład: Plac Niepodległości w Mińsku. Tak to wygląda w „czasach pokoju”. Zobaczcie tylko, jak bardzo jest on zapełniony podczas demonstracji: spójrzcie, że nawet szklana kopuła fontanny jest obstawiona ludźmi. To niemożliwe! To wierutne kłamstwo! „Wystarczy, zostawmy tak! Ludzie to łykną!”
Grzesznik
Michałkow pokazuje starannie spreparowane zdjęcia i wcale nie kłamie. Zdjęcie z Placu Niepodległości w Mińsku jest z pewnością przerobione. I widnieje na nim logotyp opozycyjnego kanału NEXTA. Uwaga! Jest to manipulacja!
Problemem jest to, że kanał telegramowy NEXTA nie wyemitował fałszywego zdjęcia; miało to miejsce w programie Michałkowa. W dodatku trzeba przyznać, że nie zostało to zrobione zbyt profesjonalnie. Fałszerstwo zostało ujawnione przez rosyjskich dziennikarzy, którzy porównali oryginalne zdjęcie opublikowane przez kanał NEXTA oraz to przedstawione – całkiem poprawnie – jako spreparowane przez zdobywcę Oscara, Michałkowa.
Fikcja w sztuce może być czymś pięknym; może też przekazywać prawdę. Ale za kłamstwa i fałszerstwa nigdy nie zdobędzie się Oscara.