Szczyt na horyzoncie

00:00
Szczyt na horyzoncie
Please rate your listening experience

Putin zabiega o kolejne spotkanie na wysokim szczeblu z Trumpem. Tym razem jednak miejsce i stawka spotkania są zupełnie inne. Za dyplomatyczną grą kryją się dobrze znane chwyty: strategiczne pochlebstwa, słabo zawoalowane ultimata i kolejne kłamstwa.

Kreml jest mocno podekscytowany wizją ewentualnego szczytu z udziałem Władimira Putina i Donalda Trumpa. Jednak tym razem spotkanie nie odbędzie się w Helsinkach. Rosja bierze podobno pod uwagę Arabię Saudyjską lub Zjednoczone Emiraty Arabskie jako potencjalne miejsce rozmów. Wysocy rangą rosyjscy urzędnicy już odwiedzili kilkukrotnie te kraje, przygotowując grunt. W okresie poprzedzającym ewentualny szczyt Putin przechodzi samego siebie, zasypując amerykańskiego prezydenta pochlebstwami.

Nazwał Trumpa „bardzo silną osobą”, a nawet nagrał film, w którym gratuluje mu zwycięstwa w wyborach – co nie zdarzyło się ani razu w ciągu 25 lat rządów Putina. Zwykle wysyłał on do nowych prezydentów USA krótki, oficjalny telegram, ale tym razem zrobił wyjątek i nagrał dłuższą wiadomość wideo, w której podkreślał swoją rzekomą otwartość na „dialog”.

Powrót do stawiania ultimatów

Prawdopodobnie jednak wkrótce powróci on do powtarzania dobrze znanych ultimatów. Można spodziewać się, że będzie żądał wycofania ukraińskich sił z regionów, które rzekomo zaanektowała Rosja (nawet jeśli nie ma ona nad nimi pełnej kontroli wojskowej). Być może będzie także naciskać na Ukrainę, aby porzuciła ambicje wstąpienia do NATO, zapisane w ukraińskiej konstytucji, i domagać się zniesienia zachodnich sankcji nałożonych na Rosję.

Jednocześnie prokremlowskie źródła forsują narrację głoszącą, że Zełenski jest rzekomo „bezprawnym” przywódcą. Putin stwierdził ostatnio, że nie można negocjować z Zełenskim, ponieważ „nie ma on prawa niczego podpisywać”. Oczywiście, jeśli Zełenski byłby gotowy do rozmów, Putin wysłałby „odpowiednią osobę” do prowadzenia negocjacji. Jednak jeśli chodzi o podpisanie formalnego porozumienia, Putin utrzymuje, że nie byłoby to możliwe przy udziale Zełenskiego.

W kółko powtarzany zarzut „bezprawności”

Putin posunął się nawet do twierdzenia, że Zełenski, ze względu na swoje rzekomo „bezprawne” przywództwo, nie będzie mógł znieść zakazu negocjacji z Rosją, który ukraiński prezydent sam wprowadził w 2022 roku. Dekret ten Zełenski wydał jeszcze jako – według Putina – pełnoprawny przywódca.

Choć powtarzanie tych samych słów nie sprawi, że staną się one bardziej prawdziwe, narracja o „bezprawności” ma przede wszystkim jeden cel: usprawiedliwić brak bezpośrednich rozmów Putina z Zełenskim. Ukraińska konstytucja stwierdza jasno: w czasie wojny nie przeprowadza się wyborów, a prezydent sprawuje swój urząd do czasu wybrania nowego prezydenta. Zełenski potwierdził niedawno, że po zakończeniu wzmożonych działań wojennych i zniesieniu stanu wojennego w Ukrainie na pewno odbędą się demokratyczne wybory.

Stare marzenie o równości

Moskwa próbuje realizować snute od dekady marzenie o przywróceniu obrazu równości z Waszyngtonem, jak w czasach zimnej wojny, kiedy to dwa supermocarstwa nuklearne decydowały o bezpieczeństwie na świecie. Teraz jest to słabo ukrywane dążenie do prowadzenia rozmów wyłącznie między USA i Rosją, z pominięciem Ukrainy.

Inne tematy…

Rosyjscy propagandyści z uwagą śledzą sytuację po drugiej stronie Atlantyku. Władimir Sołowjow, kremlowski propagandysta, z entuzjazmem komentował ostatnie wydarzenia w Ameryce Północnej, mówiąc: „Świetnie, prawda? A Kanadyjczycy i Meksykanie myśleli, że wszystko jest w porządku!”. Jeśli chodzi o działania zmierzające do zawieszenia działalności agencji USAID, kremlowskie źródła kłamliwie przekonywały, że organizacja ta przyczyniła się do „obalenia 83 rządów” na całym świecie. Rosyjskie źródła mobilizują teraz Kreml do działania i utworzenia rosyjskiej wersji tego programu pomocowego.

Jednocześnie prokremlowskie źródła przyglądają się uważnie ostatnim propozycjom Waszyngtonu, domagającego się od Kijowa gwarancji dostępu do metali ziem rzadkich – kluczowych surowców wykorzystywanych w elektronice – w zamian za amerykańską pomoc wojskową. Jako że wiele złóż tych minerałów znajduje się na terenach, które Rosja tymczasowo okupuje i do których rości sobie niesłusznie prawa, rosyjscy propagandyści śledzą tę kwestię z niepokojem, mając nadzieję, że wspomniane tereny nie będą częścią amerykańskiego planu.

Państwowa rosyjska telewizja zajęła się także tematem technologii cyfrowych. Na jej antenie stwierdzono niedawno, że chiński chatbot AI, DeepSeek, został stworzony przy wykorzystaniu radzieckiego kodu programowania z 1985 roku. Nie była to jednak tylko kolejna państwowa bzdura. Pochodziła ona z artykułu satyrycznego, który główny rosyjski program informacyjny błędnie uznał za prawdziwy.

Na koniec jeszcze jeden śmiały popis kremlowskich propagandystów. Z dumą ogłosili oni, że Francuzka skazana za zniesławienie żony prezydenta, Brigitte Macron, ubiega się o azyl w Rosji, która jest rzekomo „ostatnim bastionem wolności słowa”.

W tym tygodniu również na radarze EUvsDisinfo:

  • Morze Bałtyckie: Aby manipulować rzeczywistym przebiegiem wydarzeń, prokremlowskie źródła przedstawiały marynarkę wojenną krajów NATO jako „piratów”. Stało się to po tym, jak szwedzkie władze weszły na pokład statku, aby przeprowadzić dochodzenie w sprawie uszkodzenia podmorskiego kabla światłowodowego, do czego doszło prawdopodobnie w wyniku nieprawidłowego użycia kotwicy. Jako że podejrzewano celowe działania sabotażowe o charakterze przestępczym, Szwecja skorzystała z przysługującego jej prawa do ochrony swojej infrastruktury krytycznej. Szwedzkie władze wykluczyły jednak później sabotaż i ustaliły, że do uszkodzenia doszło przypadkowo. Incydent ten miał miejsce zaledwie dwa miesiące po tym, jak fińskie władze zatrzymały tankowiec przewożący rosyjską ropę pod zarzutem sabotażu.
  • Mołdawia: Oskarżaj swojego wroga o to, co sam robisz, i w czasie, kiedy to robisz. Moskwa twierdzi, że Kiszyniów zdecydował się wstrzymać dostawy gazu do Naddniestrza, podczas gdy w rzeczywistości to rosyjska państwowa spółka Gazprom przerwała ich przesył po wygaśnięciu kontraktu na tranzyt gazu przez Ukrainę, zaś Kijów odmówił przedłużenia tej umowy. Mimo że kontrakt Mołdawii na dostawy gazu obowiązuje do 2026 roku, a Kiszyniów wskazał alternatywne trasy tranzytu, Gazprom odmówił wznowienia dostaw.
  • Ceremonia wyzwolenia Auschwitz: Rosyjskie źródła kontynuowały tradycję oskarżania Zachodu o rusofobię, nazizm i rewizjonizm historyczny, kiedy rosyjskiej delegacji nie zaproszono na obchody 80. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. Oczywiście stało się tak nie ze względu na rzekomy zachodni „rewizjonizm historyczny” czy „wspieranie ukraińskiego nazizmu”, ale dlatego, że Kreml rozpoczął największy konflikt zbrojny w Europie od czasów II wojny światowej. Zachęcamy do przeczytania artykułu na temat wykorzystywania przez Kreml nazizmu jako broni informacyjnej: The Kremlin’s misuse of Nazism as a weapon of information manipulation.

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    %s

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist