Jak przemycić do Parlamentu Europejskiego treści z Russia Today
47 % artykułów pochodzi z RT
„Miesięcznik informacyjny dla Parlamentu Europejskiego”?
EP Today: Skierowany do unijnych decydentów portal informacyjny niebędący autorem 99 % publikowanych na nim artykułów, który wprowadza opinię publiczną w błąd co do źródła większości publikowanych przez siebie treści, a mianowicie: Russia Today.
„EP Today” (skrót od „European Parliament today”) to samozwańczy „miesięcznik informacyjny skierowany do Parlamentu Europejskiego”. Ze względu na pojawiającą się w jego nazwie jedną z głównych instytucji Unii Europejskiej, a także logo w postaci pisanej kursywą nazwy otoczonej 12 gwiazdkami na niebieskim tle, można odnieść wrażenie, że jest to poważny serwis informacyjny. Narrację, jakoby była to ugruntowana, wpływowa i oparta na wiedzy część areny politycznej UE, dopełnia fakt 145 000 fanów na Facebooku oraz liczba średnio 25 publikowanych dziennie artykułów.
Tyle tylko, że: „EP Today” wykorzystuje nazwę Parlamentu Europejskiego bez żadnego prawnego upoważnienia, wprowadzając w błąd swoich potencjalnych odbiorców.
Witryna internetowa, strona na Facebooku i konto na Twitterze sugerują, że portal „EP Today” jest powiązany z Parlamentem Europejskim, co nie jest prawdą. Parlament Europejski skontaktował się z „EP Today” we wrześniu tego roku w sprawie nieuprawnionego użycia nazwy instytucji i zaproponował sposoby naprawienia sytuacji i zaprzestania wprowadzania w błąd opinii publicznej.
W opisie na stronie internetowej „EP Today” czytamy, że portal jest „przeznaczony do użytku tylko dla europosłów, umożliwiając im pisanie artykułów o sprawach, które ich zdaniem są obecnie ważne i wymagają uwagi wszystkich ich współpracowników i innych decydentów”. [sic]
Jednak ponad 99 % artykułów, które pojawiają się na stronie eptoday.com, nie jest autorstwa „EP Today”. 47 % zamieszczonych na nim od 24 października 2018 roku artykułów to wierne kopie artykułów z RT.com. Często cała strona główna wypełniona jest dokładnymi kopiami artykułów z RT. Ten sam artykuł może wystąpić na tej samej stronie nawet wielokrotnie.
Przeanalizowaliśmy wszystkie dostępne 17 697 artykułów opublikowanych przez eptoday.com w ich sekcji „wiadomości”. Zbiór danych obejmuje 2 lata, od 6 kwietnia 2017 roku do 23 sierpnia 2019 roku. W tym przedziale czasowym znaleźliśmy tylko 25 artykułów na różne tematy autorstwa europosłów lub innych decydentów. Daje to zaledwie 0,14 % wszystkich opublikowanych artykułów. „EP Today” najwyraźniej nie jest „tylko dla europosłów”.

Liczba publikowanych dziennie artykułów na eptoday.com. Publikacja przed 24 października 2018 roku wykazuje wysoki poziom automatyzacji (maks. 30 lub 50 artykułów dziennie)
Strona internetowa wydaje się być platformą lobbingową, przedstawianą jako poważny kanał informacyjny, którego docelowymi odbiorcami są unijni decydenci. Koncepcja jest prosta: „EP Today” oferuje ekspozycję (lub jej iluzję) w zamian za uwagę.
Aby było to możliwe, strona internetowa musi wyglądać jak poważny serwis informacyjny regularnie dostarczający istotnych treści, które przyciągają wielu odbiorców. Biorąc pod uwagę, że „kluczowi pracownicy EP Today działają poza Brukselą” [sic], pod brukselskim adresem zarejestrowana jest tylko ich skrzynka pocztowa, żaden z redaktorów nie widnieje na LinkedIn czy Twitterze, a wszyscy 4 administratorzy strony na Facebooku są z Indii, trudno jest zapewnić wystarczająco istotnych treści, aby wydawać się atrakcyjnym miejscem do publikacji dla decydentów. Sposobem na to, by wykreować się na większą, aktywną organizację, a nie przypominać jednozadaniowej grupy lobbystycznej, jest syndykacja treści.
Syndykacja treści polega na tym, że treści z jednej strony internetowej stają się dostępne dla innych stron. Wikipedia wyjaśnia tę motywację w następujący sposób: strony internetowe, które publikują ponownie treści z innych stron (strony subskrybujące), stają się bardziej interesujące dla czytelników, podczas gdy strony, które dostarczają treści do opublikowania (strony udostępniające) zasadniczo korzystają z darmowej reklamy.

Od 24 października 2018 roku „EP Today” korzysta z wielu źródeł, aby automatycznie dostarczać treści na swoją stronę. Do 24 października syndykowano wyłącznie „Voice of America”, później RT.com wraz z różnymi źródłami unijnymi.
Do 24 października 2018 roku w „EP Today” syndykowano wyłącznie „Voice of America” (VOA). Automatycznie publikowano do 50 artykułów dziennie, dzięki czemu ponad 99 % treści „EP Today” pochodziło z VOA. Skąd ta zmiana syndykacji z jednego źródła na inne w 2018 roku i dlaczego wybrano akurat te?
Jednym z powodów może być to, że RT.com, zajmując 299 miejsce w globalnym rankingu Alexa, ma większą liczbę czytelników w skali międzynarodowej niż portal voanews.com, który plasuje się obecnie na globalnej pozycji 2831. Jednak wiele innych portali informacyjnych zajmuje znacznie wyższe pozycje w rankingu i są bardziej odpowiednie dla odbiorców z UE, do których skierowane jest „EP Today”.
Zarówno „Voice of America”, jak i „Russia Today”, mają bardzo liberalne warunki użytkowania, wyraźnie pozwalające na ponowne wykorzystanie ich treści na innych stronach internetowych. Podczas gdy na przykład bbc.com, plasujący się na 81 miejscu globalnego rankingu, wymaga specjalnego pozwolenia na zamieszczenie ich treści na swojej stronie, treści „Voice of America” należą do domeny publicznej, co pozwala na ich ponowne wykorzystanie – jednak z wyjątkami dla treści niebędących ich autorstwa. RT.com posuwa się nawet do „zachęcania do swobodnego ponownego wykorzystania swoich materiałów w celach niekomercyjnych”, pod warunkiem umieszczenia łącza do oryginalnej strony. VOA wymaga jedynie, aby strony subskrybujące umieszczały o nich wzmiankę.
Media społecznościowe nie wskazują na źródła
„EP Today” posiada co najmniej jeden profil na Twitterze z prawie 6000 obserwujących oraz stronę na Facebooku z 145 000 obserwujących.
Poniżej dokładny moment przed i po przejściu z VOA na RT na profilu „EP Today” na Twitterze. Bez żadnej zapowiedzi i jawnego obwieszczenia konto na Twitterze nagle zaczęło promować wiadomości z RT. Jak na ironię, podczas debaty nad traktatem INF. Ostatni syndykowany artykuł VOA na @eptoday przedstawia dwie strony debaty, podczas gdy pierwszy artykuł RT potępia Stany Zjednoczone jako dążące do dominacji nad światem. Niezwykła zmiana tonu i perspektywy.


Dla 6000 obserwujących ta zmiana była niewidoczna, ponieważ Twitter nie pokazuje pierwotnego źródła artykułu, a jedynie stronę, na której artykuł został ponownie opublikowany: eptoday.com.
Byliśmy świadkami powiązanego „prania informacji” z RT w USA, Niemczech lub na Białorusi. Efektem (a czasem celem) jest zawsze wprowadzenie czytelników w błąd.