Forum kontra trybuna = Habermas kontra Schmitt

Click here to request the narration for this article

Media ugruntowane w filozofii politycznej

Nasi najwierniejsi czytelnicy wiedzą, że teoretyzowaliśmy na temat sposobu działania mediów prokremlowskich i mediów w społeczeństwach demokratycznych. Są one skupione według dwóch różnych koncepcji: Media jako forum lub media jako trybuna. Jest to oczywiście teoretyczny model mapowania dwóch idealnych typów relacji między mediami a ich odbiorcami. Te dwa typy w dużej mierze wpisują się w szerszą myśl o demokracji dwóch badaczy: Carla Schmitta i Jürgena Habermasa. Schmitt postrzega politykę przez pryzmat dychotomii przyjaciel–wróg, podczas gdy Habermas dąży do deliberacji między równymi sobie obywatelami (lub mediami). Poniżej przeanalizujemy tę relację.

Media jako trybuna: Atak, obwinianie i zniesławianie

W 2019 roku wyjaśniliśmy, w jaki sposób prokremlowskie media działają jak „trybuny”. Jej cechy charakterystyczne: komunikacja odgórna, lojalność wobec hierarchii i tylko dwa rodzaje ekspresji: pochwała lub potępienie.

Koncepcja Trybuny to przede wszystkim platforma rozpowszechniania idei i wartości tego, kto daną platformę kontroluje. Jest to proces odgórny, w którym oczekuje się od odbiorców biernej akceptacji pojęć; otrzymywania instrukcji od władców dotyczących tego, jak postępować i co myśleć. Koncepcja ta opiera się na bezwarunkowej lojalności ze strony odbiorców.

Idea ta przeniknęła nawet do struktury instytucjonalnej dwóch filarów prokremlowskiej dezinformacji: Sputnik i RT. Sputnik utworzono na mocy dekretu prezydenckiego w celu „informowania o polityce państwowej Rosji za granicą”. Telewizja RT całe finansowanie otrzymuje od rosyjskiego rządu i została ona wpisana na oficjalną listę głównych organizacji o strategicznym znaczeniu dla Rosji. Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak działają RT i Sputnik, przeczytaj ten wcześniejszy artykuł.

Z ich punktu widzenia dziennikarze, sędziowie i politycy zachowujący się niezależnie od ludzi u władzy i piszący krytycznie, wskazujący na problemy prawne legislacji czy prezentujący alternatywne programy polityczne stanowią egzystencjalne zagrożenie. Dlatego bardzo często prokremlowskie media nie reagują na ich treści, za to ich celem jest podważenie ich wiarygodności.

Kilka przykładów:

Gdy ośrodki śledcze, takie jak Bellingcat, prezentują niewygodne wyniki śledztwa w sprawie otrucia jednego z najznamienitszych przywódców kremlowskiej opozycji, takiego jak Nawalny, prokremlowskie media nie skupiają się na samym badaniu. Zamiast tego atakują kolektyw, przedstawiając go jako fabrykę fake newsów. Jako że prokremlowskie media mają swoją własną fabrykę, język zdradza też dużą dozę projekcji.

Właśnie dlatego obserwujemy (naprawdę) wiele prób podważenia pozycji Nawalnego.

Praworządność jest również niezbędna do ochrony wolności mediów. Dlatego logiczne jest, że prokremlowskie media często atakują Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Schmitt i egzystencjalna potrzeba walki

Jeden z największych myślicieli politycznych tamtych czasów, bułgarski politolog Iwan Krastew, zwrócił uwagę na wpływ Schmitta na współczesną rosyjską państwowość i politykę zagraniczną (z implikacjami dla rosyjskich działań dezinformacyjnych).

Choć Schmitt jest powszechnie uznawany za genialnego myśliciela, jego reputacja jako „adwokata koronnego” narodowego socjalizmu jest mroczna. Po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku Schmitt stanął po stronie nazistów. Z czasem zdobył wpływowe stanowisko i nie wahał się wykorzystywać tego stanowiska do publikowania głosów obrony pozasądowych zabójstw przeciwników politycznych oraz wysiłków zmierzających do wymazania żydowskich wpływów w niemieckim orzecznictwie.

Co więc takiego napisał Schmitt, co do dzisiaj nas intryguje? Dlaczego nadal jest traktowany poważnie przez teoretyków polityki? Odpowiedź kręci się wokół pozornie prostego pytania. W swoim eseju Koncepcja polityczności z 1932 roku pytał: czym jest polityczność?

Schmitt nie szuka określonego sposobu życia ani określonego zestawu instytucji, ale raczej kryterium podejmowania określonych typów decyzji. Dla porównania w etyce byłoby to „dobre” i „złe”, w estetyce „piękne” i „brzydkie”. Jego odpowiedź: wszystkie działania i motywacje w polityce sprowadzają się ostatecznie do rozróżnienia na „przyjaciela” i „wroga”. Dla jasności: wróg nie jest kategorią moralną, jest on raczej jednostką publiczną niż personalną. Mimo to dla Schmitta wróg jest egzystencjalny w tym sensie, że potrzebuje wroga, aby siebie zdefiniować. „Powiedz mi, kto jest Twoim wrogiem, a powiem Ci, kim jesteś” – pisze.

Obrona wartości walki między wrogami sprawia, że Schmitt radykalnie odchodzi od tradycji filozofii politycznej. Idąc za Hobbesem, który wynalazł Lewiatana, aby przezwyciężyć wrogość w stanie natury, myśliciele polityczni wymyślili modele, które próbowały powstrzymać agresję.

Nic dziwnego, że właśnie tego Schmitt nie lubi w liberalnej demokracji: jej celem jest neutralizowanie konfliktów. Według niego zdrowe konflikty wyparowały we współczesnych społeczeństwach. Na przykład poprzez transakcje rynkowe, procedury prawne w systemach sądowych i, co najgorsze, wieczne deliberacje w parlamencie. Brak walki w ramach demokracji, która jest kluczowa dla rozwoju tożsamości, przekształcił ludzi w byty atomowe (konsumentów, klientów czy wyborców).

Nie jest przypadkiem, że Dmitrij Kiselow, dyrektor generalny i redaktor naczelny stacji Sputnik, powiedział swojej redakcji: „Epoka bezstronnego dziennikarstwa się skończyła. Obiektywizm to mit”.

Teologia polityczna, prezentująca teorię suwerenności Schmitta (1922), źródło: Wikimedia

Media jako Forum

Media jako forum to koncepcja odnosząca się do radykalnie odmiennych zachowań niż media jako trybuna. Odwołuje się do idei Habermasa.

W demokracji media współtworzą / powinny współtworzyć przestrzeń, którą Habermas nazwał Herrschaftsfreie Komunikation, czyli przestrzenią komunikacyjną wolną od dominacji. Ogólnie rzecz biorąc, mają one następujące cechy: komunikacja równych sobie osób i z natury krytyczne nastawienie. Ich podstawowa działalność: niezależne zadawanie pytań. Podczas gdy model trybuny najlepiej charakteryzuje wykrzyknik, w przypadku modelu forum jest to znak zapytania.

Koncepcja Forum opiera się na horyzontalnej wymianie idei i poglądów. Krótko mówiąc, media pełnią funkcję przestrzeni dyskursu publicznego. Forum nie jest miejscem podejmowania decyzji; jest miejscem debaty, zadawania pytań, analizy, krytyki. Działające z powodzeniem forum może być głośne, ostre, a nawet wulgarne. Może być moderowane, ale nigdy kontrolowane.

Habermas w obronie deliberacji

Tak jak model trybuny odpowiada rozumowaniu Schmitta, tak model forum odpowiada rozumowaniu Habermasa. Typ rozumowania modelu trybuny nazwałby zapewne „instrumentalnym”, które ostro rozróżnia od rozumowania „komunikatywnego”.

Kim jest Habermas, co powiedział o komunikacji i jak to się wpisuje w jego szerszą koncepcję demokracji?

Jürgen Habermas, jedyny żyjący dziś filozof opisywany w ramach naszej serii, jest powszechnie uznawany za jednego z najbardziej wpływowych filozofów naszych czasów. Znakomicie łączy tradycje myśli kontynentalnej i anglo-amerykańskiej. Można powiedzieć, że jego filozoficzną ambicją jest osadzenie tradycyjnego twierdzenia filozofii dotyczącego uniwersalności i racjonalności w ramach bardziej pokornych, fallibilistycznych, empirycznych podejść do prawdy. Podejmował debaty z szerokim gronem myślicieli (Gadamer, Putnam, Foucault, Rawls i Derrida).

U podstaw habermasowskiej koncepcji demokracji leży deliberacja. Ponieważ produktem demokracji jest ustawodawstwo, które potencjalnie wymusza na obywatelach: „tylko te ustawy mogą rościć sobie prawo do legitymizacji, które mogą spotkać się ze zgodą wszystkich obywateli w dyskursywnym procesie legislacyjnym, który to z kolei został prawnie ustanowiony”. Krótko mówiąc, w idealnym przypadku ludzie powinni być w stanie postrzegać siebie jako współautorów prawodawstwa.

Centralnym punktem tego dyskursywnego procesu jest teoria działania komunikacyjnego Habermasa. Zdaniem Habermasa w działaniu komunikacyjnym uczestników łączy wspólne przekonanie, że ich cele są „z natury rozsądne” lub „zasłużone”. Na tej podstawie uczestnicy mogą koordynować swoje wspólne działania i ambicje. Różni się to od działań strategicznych, które są instrumentalne w osiąganiu osobistych celów. Dla Habermasa działanie komunikacyjne jest skuteczne, jeśli uczestnicy zgadzają się, że ich cele są rozsądne.

Działanie komunikacyjne wiąże się z „racjonalnością dyskursu”. Co to oznacza? Habermas wyjaśnia, że akt mowy osiąga zrozumienie, gdy odbiorca zajmuje „pozytywne stanowisko” wobec wysuniętego twierdzenia. Odbiorca zakłada, że twierdzenie może być oparte na dobrych przesłankach. Jeśli jednak ta afirmacja nie ma miejsca, komunikujące się osoby mogą przejść od normalnej aktywności mowy do „dyskursu”, praktyki argumentacji i dialogu. W związku z tym twierdzenia są (racjonalnie) sprawdzane pod kątem prawdziwości, poprawności lub autentyczności. Na poziomie publicznym media są w tym procesie niezbędne. Zdaniem Habermasa porządek społeczny ostatecznie wymaga od uczestników ustanowienia „intersubiektywnej ważności” twierdzeń potrzebnych do społecznej współpracy.

Jürgen Habermas, źródło: Wikimedia

Prawdziwa walka

Schmitt twierdzi, że liberalna demokracja zamienia ludzi w słabe byty atomowe. Potrzebują one walki, aby móc odnaleźć własną tożsamość. Sam Schmitt nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego w preferowanej przez siebie sytuacji ludzie nie są jednakowo atomowi, może nie jako konsumenci, lecz tym razem jako odwieczni wrogowie.

Teoria demokracji Schmitta opiera się na modelu trybuny mediów. Z drugiej strony teoria Habermasa wyjaśnia, dlaczego deliberacja jest ważna dla legitymizacji praw i decyzji, z których niektórzy czerpią korzyści, a inni – nie. Pluralistyczne media, które w równym stopniu prowadzą rozważania, zapewniają, że wszystkie różne stanowiska i interesy są słyszane, badane i ważone.

Wymagane jest ostrzeżenie. Mapa to nie terytorium; model forum niekoniecznie odzwierciedla rzeczywistość w naszych demokracjach. Co więcej, nawet gdyby tak było, nie byłoby to oczywiste. Wcześniej rozumowanie Arendt przypomniało nam, że potrzebny jest zdrowy ekosystem dziennikarzy, prawników, sądów, naukowców, historyków. Może nawet teatrów i sztuki. Zainspirowani Foucaultem wykazaliśmy, że potrzebni są również uczestnicy, którzy nie tylko chcą dekonstruować, badać i krytykować drugą stronę, ale także swoją.

Może prawdziwą walką jest znalezienie w sobie dość odwagi, by podjąć prawdziwą rozmowę z „drugą stroną”?

 

* Tytuł został zmieniony dla lepszego zrozumienia.

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    %s

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist